poniedziałek, 22 sierpnia 2011

Miód daje siłę i zdrowie

Tadeusz Bryszkowski, pszczelarz z Pszczewa (z lewej). Wiesław Dudek z podgorzowskiego Gralewa. (fot. Dariusz Brożek, Jarosław Miłkowski)
Wytwarzanie pitnych miodów to nasza wielowiekowa tradycja. - Słowianie cenili ich smak zanim jeszcze poznali wino - zaznacza Tadeusz Bryszkowski, który hoduje pszczoły od 1957 r. Miody pitne wytwarza się na bazie tzw. brzeczki. Zazwyczaj z miodu lipowego. Ich moc zależy od tego, ile dodamy do niej wody. Najsilniejsze są półtoraki, nazywane niegdyś miodami królewskimi. - Do litra brzeczki dodajemy pół litra wody. Przy dwójniakach proporcje wynoszą jeden do jednego. Najsłabsze są czwórniaki, bo litr miodu zalewamy trzema litrami wody. Można do nich dodawać korzenie i zioła. Niezbędne są również drożdże i czas. Bo miody muszą leżakować. Czym starsze, tym lepsze - zapewnia T. Bryszkowski.



Pszczelarz ma 83 lata, ale o miodzie i pracowitych owadach opowiada z werwą młodzieniaszka. Rozmawiamy w jego skansenie, który w 1989 r. otworzył w przydomowym ogródku na południowo-wschodnich rogatkach Pszczewa. Zgromadził tam ponad sto barci, kłód i uli. Niektóre są jego dziełem, gdyż jest zapalonym rzeźbiarzem. Są i takie, które mają ponad sto lat. Np. ul w kształcie domku z połowy XIX w. - Za wzór autorowi posłużyła kamienica, która stoi przy obecnej ulicy Łąkowej w Międzyrzeczu. Jest identyczna. Tylko większa i z cegieł - mówi...

Czytaj całość...

Źródło: gazetalubuska.pl 

2 komentarze:

  1. Bardzo lubię miód. Najlepiej na chleb z masłem. Pitny też mam. Kupiłem kiedyś na "Kaziukach" w Ochli, ale jeszcze nie spróbowałem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy22/8/11 18:07

    Spróbuj do miodu pitnego dodać odrobinę ginu... wyśmienity koktail :)

    OdpowiedzUsuń

Najpopularniejsze